11 listopada 2011

poezja

RENATA
RENATA

smakosz

Grzech grzechu
[nie]wart

Ogłosił maksymę
dobrego człowieka
poznasz po tym ile zje
więc
zup cztery rodzaje
bażanta kuropatwę
sałatę szynkę i baraninę
wszystko popija węgrzynem

jak przystało na arystokratę
windą wiozą mu kolację
trufle pasztety
zupy a w nich rzepy
mięsiwa wszelakie
i lody z szampanem

w miłości nie bardzo cnotliwy
czym wykańcza swoją żonę
podskubuje damy wokół
i zaprasza na pokoje

a ma ich ponad czterysta
w każdym łóżku inna przystań
w peruce i obcasach
lotność umysłu poraża

Państwo to ja -krzyczy
sztuka w sztuce -rarytas

ike
11 listopada 2011 o 15:54

"watr"--> wart ? /// 'węgierskim winem"--> po prostu węgrzynem ?; /// "w miłości nie bardzo cnotliwy " - cnotliwość niekoniecznie jest atrybutem miłości ? :); coś zmieniłbym. np : poza stadłem dość chutliwy ... itd :) ; rarytas :) hey

zgłoś

Emma B.
11 listopada 2011 o 16:36

nie jestem olśniona. Tego nie rozumiem? " jak przystało na arystokratę windą wiozą mu kolację", wg mnie "tym wykańcza swoją żonę" - jest zbyt współczesne idem "lotność poraża" , a może to było stworzone na konkurs fredrowski?

zgłoś

RENATA
11 listopada 2011 o 16:45

wiem Barbaro Twoim gustom ja nie sprostam [być może powinno być napisane inaczej [Król Ludwik IV uwielbia jeść i uwielbia kobiety w ok.1650 pewnie rzadko kto miał windę z kuchni do sypialni wprost do łóżka,słońce w rozkwicie

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2011 o 16:50

lubię czytać Twoje "historyczne" teksty, od jakiegoś czasu przestałam już nawet czepiać się formy :) z góry akceptuję jak jest i nie odchodzę rozczarowana :) Pozdrawiam

zgłoś

Emma B.
11 listopada 2011 o 16:59

słoneczko to nie o moje gusta chodzi, bo podoba mi się, że takie trudne tematy bierzesz na warsztat, tylko wydaje mi się, że sugerujesz, że to arystokrata jest bohaterem, a jednak kończysz z sugestią, że to król, co ja wyczytuję z okrzyku państwo to ja. Nawet dzięki Tobie sprawdziłam węgrzyny i zdałaś na piątkę. Wszystko mnie tu zaciekawiło, ponieważ dużo detali historycznych pojawiło się w tym wierszu. Często łapię się na tym, że operuję utartymi pojęciami, które w rezultacie nie mają umotywowania historycznego. Kłopot jest też ze słownictwem, ono zdradza tak i ręce wiek piszącego. To nie znaczy, że nie jest ciekawe to co tu prezentujesz. Dla mnie bardzo, chociaż często jestem zaskakiwana odwagą.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
11 listopada 2011 o 16:52

Renatko, chyba polubię historię...:))

zgłoś

RENATA
11 listopada 2011 o 16:57

dzieki Małgosiu ..pewnie jeszcze was zarzucę różnymi ciekawostkami ..co mnie zaskakuje to wam tutaj daruję

zgłoś

RENATA
11 listopada 2011 o 16:53

dzięki Aniu wiem że tu i ówdzie brakuje ogłady myślę że jednak warto czasem coś ciekawego podać inaczej dla przypomnienia

zgłoś

Ania Ostrowska
11 listopada 2011 o 16:58

zdecydowanie masz rację :) warto

zgłoś

RENATA
11 listopada 2011 o 17:05

z drugiej strony dobrze że ktoś coś powie na przekór wtedy analizuję czy coś tu nie tak [ostatnio wyczytałam że król Słonce w Wersalu miał 413 pokoi a w każdym pozłacane drogimi kamieniami i wyszywane zlotem łóżko podobno każdej nocy spał z inną kobietą i innym łóżku

zgłoś

lajana
11 listopada 2011 o 18:36

A ja chyba u Ciebie pierwszy raz i powiem, że z przyjemnością! :-)

zgłoś

RENATA
11 listopada 2011 o 18:42

miło mi i zapraszam na dalsze i starsze [nigdy nie wiadomo co mi strzeli do głowy ]pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się