21 września 2011

poezja

RENATA
RENATA

gdy obecność wegetuje

Oczy dwa razy szersze
i błyszczące
czai się w nich strach

mała wątła nić
istnienia uzależnia
ich i morfinę

przesadzasz Boże już
nigdzie nogi nie
poniosą oddam krzyż

i tabliczkę mnożenia
zdemolowane ciało żąda
błaga o chwile wytchnienia


o dobrą śmierć

Konrad Redus
21 września 2011 o 18:58

tydzień na działce, wspomnienia narkomana

zgłoś

ike
21 września 2011 o 19:04

oj, Reńka, wyczyniasz ostro :) czym mierzysz oczy ? oczomierzem ? czy błyszczomierzem ? widziałaś małą nić ? kogo "ich"? tych ócz? i żąda i błaga? ale one rządzą innymi przypadkami ? hey :)

zgłoś

RENATA
21 września 2011 o 19:11

ciężko było się kapnąć to coś na kształt błagania o eutanazję ..gdy leży tak chory bez sił do mówienia chodzenia oczami błaga o śmierć

zgłoś

RENATA
21 września 2011 o 19:18

oczy można mierzyć śmiercią bólem lękiem

zgłoś

Miladora
22 września 2011 o 00:58

Oczy dwa razy większe... ;) Cienka wątła nić... ;) No i z tym by się przydało coś - "ich i morfinę" - rozumiem ten wers, ale można to lepiej wyrazić. ;) A "żąda/błaga" rozumiem tak - "żąda... nie, błaga o chwile wytchnienia". Buźka. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się