14 września 2011

poezja

RENATA
RENATA

torebka

Grzebie bezwstydnie
każda pani
w apetycznie skórzanej
z fascynacją

Pęk kluczy zapodzianych
na dnie komórka obowiązkowa
gdy dzwoni męka
gorączkowo nie można się
dogrzebać

Zagubiona wśród szminek
tabletek tamponów grzebieni
tkwi rozdrażniona
dusza kobiety

te bardziej nowoczesne
gdzieś na dnie
dorzucają prezerwatywę
i nikogo to nie dziwi

tylko facet
przewraca wzrokiem
gdy w torebce
buszujesz zapamiętale
w szale

Wieśniak M
14 września 2011 o 15:48

te bardziej nowoczesne paradują z plastrem na ramieniu;)

zgłoś

dodatek111
14 września 2011 o 16:48

twórczość w znacznym stopniu autobiograficzna ;)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
14 września 2011 o 18:12

fajne :)

zgłoś

Miladora
14 września 2011 o 18:27

Dzięki Bogu rzadko używam torebek i moja dusza tkwi raczej w kieszeni. A czasem na ramieniu czy w torbie turystycznej. ;) Ale nieźle to wykoncypowałaś, Renatko - sporo prawdy w tym siedzi. ;) Aha - a jeżeli poprawisz te marne dwie literówki (dorzucaja/zapamietale - dorzucają/zapamiętale), to się autentycznie ucieszę. :))) Buziak i dobrego. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
14 września 2011 o 19:20

gdyby potraktować śmiertelnie poważnie, to można by się obruszyć, że utrwala stereotypowy obraz kobietki, ale na szczęście, chyba nikomu tu nie przyjdzie to do głowy :)) Od strony technicznej, jak dla mnie, trochę za dużo jest przeysłówkowo-przymiotnikowych określeń do grzebania/buszowania: bezwstydnie, z fascynacją, zapamiętale w szale - za dużo, bo można to wyczytać z treści :)

zgłoś

RENATA
15 września 2011 o 12:25

dzięki za miłe komentarze ..to tak prawie wszystko na temat torebki ale można też inaczej zresztą ile ludzi tyle pomysłów

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się