7 września 2011

poezja

RENATA
RENATA

dwulicowiec pospolity

Cnotliwy mąż swojej żony
zawsze uśmiech dobrze ułożony
niedzielny spacer rączka w rączkę
a idąc do pracy ściąga obrączkę

A nóż się trafi łania  jakaś
da się zaprosić na drinka na kawkę
zdobywca szczytów i bocznych torów
niedzielny tatuś gna do kościoła

Ania Ostrowska
7 września 2011 o 19:57

świetny tytuł :)

zgłoś

Slawrys
7 września 2011 o 20:23

za pomysł i realizację daje plusa:)) ale mam pytanie jak żona oszukuję męża to wtedy ”zapobiegliwa niepospolita” :))

zgłoś

RENATA
7 września 2011 o 20:28

wiesz ..wiersz wziął się z faktów ..mam znajomego który przychodzi do pracy sciąga obrączkę i podrywa jak nie jedną to drugą ...a żona/? może śliwka robaczywka??

zgłoś

Slawrys
7 września 2011 o 20:30

rozumiem, ale są dwie strony medalu, nie tylko mężczyźni zdradzają :)

zgłoś

laura bran
7 września 2011 o 20:53

wolałabym kolejność: "jakaś łania". taaaa, niezłe ujęcie :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 września 2011 o 18:08

celne.

zgłoś

"niedzielny tatuś gna do kościoła" - a jak wróci z kościoła to napieprza żonę kablem, bo, plakatowa, niedzielna zupa była za słona.... "Cnotliwy mąż (...)" - mój śp. ojciec zawsze mówił, żeby z dala trzymac się od wszystkich swiętoszków, bo to najpodlejsi ludzie...

zgłoś

Darek i Mania
8 września 2011 o 23:39

dobry:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się