|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
Wchodzę;
a gdy wypiję cztery ,pięć drinów
każdy jest piękny więc zarywam
oczka puszczam spod rzęs i w pończochach
uśmiecham figlarnie i strzelam focha
podłoga z sufitem kłóci się zajadle
jeszcze stoję jeszcze a zaraz upadnę
był upadek Nerona ,upadek Hitlera
ja po moim szybko sie pozbieram
w łazience z pawiem pogadam lub z nim
jakiś niewyrazny nie martwie się tym
póki mówi żem piękna ,póki pomieta sukienka
mówią łatwa dziwka ,a ja zdobycz ponętna
i znów tu przyjdę
ubrana w mini
jesli chcesz z tobą wyjdę
tylko troche przytrzymaj
Trudno się przebudzić z takiego życia, a może nie warto?
zgłoś
Niestety, nie dla mnie. Jeżeli temat miał odzwierciedlać, jak żałosne są takie lajtowe dyskoteki, a raczej dziewczyny na nich, to się udało. Liczne literówki i nieprawidłowo stawiane przecinki pogłębiają jeszcze to wrażenie. A paw mnie dobił. ;)
zgłoś