2 kwietnia 2011

poezja

RENATA
RENATA

ich milość niedopasowana

;Spacerowałam po telefonicznych drutach
przez dwie godziny trzymając nad sobą
twoją miłość  jak parasol dla podtrzymywania równowagi'
pisała tak pięknie Zelda już wtedy niezrównoważona psychicznie
do Scota swojej jedynej wielkiej milości
Była z natury nieposkromiona feminiską
niezwykłą wirówką ,nieobliczalna i zbyt zmienna
zakochał się w niej bezpowrotnie
niezapil się ,napisał powieść i zdobył ją
dryfując między pijackim obłedem
niezdrową wyobrażnią ,zdradami  i flirtami
rozdarci a jednocześnie złączeni..
i zabrała ja siostra blizniaczka schizofrenia
zawstydzoną i przerażóną zamknęła
jak kanarka w klatce ...
kulejący na duszy alkoholik
nie zapomniał
nieszczęścia we dwoje to paranoje
niewłaściwie zakochani
a jednak..
przeznaczenie wolnym nie czyni

RENATA
3 kwietnia 2011 o 09:53

wiesz jak to kobieta zmienna jestem ..staram się rożnie pisać jak zresztą widzisz ..niejednostajnie i niejednakowo i tematów nie brakuje dzieki za odwiedzinki ,pozdrawiam ,Jarku

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 kwietnia 2011 o 10:00

Też mi się podoba:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
3 kwietnia 2011 o 10:02

Widzisz - jak chcesz to umiesz (jest tu trochę do wygładzenia, ale przynajmniej uciekasz od banłu)!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się