6 października 2010

poezja

RENATA
RENATA

gdzieś w pustym pokoju

Między popielniczką a pustą kartką
odpoczywa kieliszek do koniaku
cisza,przestał oddychać nawet wiatr
drzewa za oknem stoją na baczność
kiedy sądzą mnie twoje słowa

głowa pęka ,kolejna butelka
duszkiem wypita ,byleby tylko słów nie słyszeć

słowa których nie rozumiesz
pusty człowieku ślący puste słowa
w pustkę
twoje słowa będą cie kiedyś sądzić
czekają gdzieś na wysypisku wspomnień
ranią jak żyletka nikomu niepotrzebne

głupcze ,zamknij słowa w butelce
i zakop jak puszkę Pandory
zamiast sobie strzelić w łeb
zabij słowa zeby nie ranic nikogo

Wojciech A. Maślarz
6 października 2010 o 18:09

Interesujące podejście podmiotu lirycznego do samego siebie. Wiersz na tak:)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
6 października 2010 o 19:34

Zgadzam się z p. Wojciechem.

zgłoś

Waldemar Kazubek
6 października 2010 o 22:24

Jeszcze troszkę osuwasz się w banał, ale postęp jest ogromny! Brawo - pierwszy raz Ci je chyba biję, prawda?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się