19 stycznia 2019

poezja

RENATA
RENATA

w skale zaklęta

przepraszam że nie potrafię 
docienić twojej miłości 
dotyku przytulenia bycia
to nadmiar niewskazany

luksusem jest dobra praca 
duży dom jeden talerz i łyżka
dobre auto wolność i czasem  
seks z nieznajomym

nie odrywasz wzroku od
mojego biustu kręci mnie 
udawanie że mi nie zależy
co innego mówię oczami
zakochiwałam się etapami 
przyjemne ryzyko tylko
nie potrafie odróżnić gry
po stracie dziecka rozkleiłam
fale łez pobiegły samotnie
potrzebuję innych facetów 
żeby już nie płakać

monachus
20 stycznia 2019 o 03:55

jakie przyziemie takie odcienie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się