21 sierpnia 2015

poezja

RENATA
RENATA

wytańczyłam cię

wytańczyłam cię
 
przyczepił się w tańcu 
i nie chciał odejść 
a ja starzejąca się lolita
której nigdy nikt nie dotykał
pozwoliłam się odprowadzić
w stronę domu zarumieniona
 
przyjeżdżał tak od przypadku
do wspólnego mianownika
bo chciałąm usłyszeć kuszący dżwięk
kościelnych dzwonów potrzebował roku 
żeby zebrać plony
 
odjeżdżał do pracy ale nie przywoził
chleba pomiędzy powrotami jedynie
poduszka zna piekło żaden z niego bóg 
tylko zwykły cham 
 
powiem inaczej 
wzięłam i poszłam za tobą
nie wiem po co
bo ty przy ogórkach i wódce
byłeś błędnym rycerzem
 

Ania Ostrowska
22 sierpnia 2015 o 01:27

dobrze mi się czytało, i poczułam się jakby upływ czasu nie miał znaczenia

zgłoś

Ananke
24 sierpnia 2015 o 18:57

lubię Cię czytać :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się