|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
rozsypaly się w proch
drobinki
skóra sucha jak papier
kruszy się
samozagłada
autoportret na zdjeciach został
klisza ma twoje geny
klisza ma geny? od kiedy?
zgłoś
wiesz akurat tutaj przyszła mi na myśl śmierć ..czyli samozagłada wykruszanie się człowieka z wiekiem ..a ta klisza to nasze dzieci ..jak je zostawisz oczywiście
zgłoś
ale na kliszy jest odbitka tego co zastane, nie tego co nowe i ma przyjść, przecież linijkę wcześniej wspominasz o autoportrecie na zdjęciu - jest zdjęcie, jest klisza, ni jak nie mówi o przyszłości
zgłoś
przyszłość?/ to proch papier geny ..chyba tak jakoś
zgłoś
przeszłość to dokładnie to samo, nie widzę różnicy
zgłoś
czyli jak uroboros zjadamy własny ogon a śmierć niczego nie zmienia bo istniejemy w genach naszych dzieci?/
zgłoś
to zależy czy uważasz się wyłącznie z twór biologiczny, czy może myślisz o świadomości, bo całych wrażeń swojego życia nie przekażesz, choćby dlatego, że człowiek jeszcze żyje po wydaniu potomstwa na świat; chodzi mi o to, że w słowach o kliszy nie widzę wyraźnie, że masz na myśli dzieci
zgłoś
fajnie:)
zgłoś
o samozagładzie nie lubię, ale dlaczego nie? sprawnie :)) później następne. paka! :))
zgłoś
to nie jest celowa samozagłada to umieranie przemijanie
zgłoś