2 february 2012

poetry

RENATA
RENATA

wykruszenie

rozsypaly się w proch
drobinki
skóra sucha jak papier
kruszy się

samozagłada
autoportret na zdjeciach został
klisza ma twoje geny

Konrad Redus
2 february 2012 at 11:22

klisza ma geny? od kiedy?

report

RENATA
2 february 2012 at 11:26

wiesz akurat tutaj przyszła mi na myśl śmierć ..czyli samozagłada wykruszanie się człowieka z wiekiem ..a ta klisza to nasze dzieci ..jak je zostawisz oczywiście

report

Konrad Redus
2 february 2012 at 11:32

ale na kliszy jest odbitka tego co zastane, nie tego co nowe i ma przyjść, przecież linijkę wcześniej wspominasz o autoportrecie na zdjęciu - jest zdjęcie, jest klisza, ni jak nie mówi o przyszłości

report

RENATA
2 february 2012 at 11:34

przyszłość?/ to proch papier geny ..chyba tak jakoś

report

Konrad Redus
2 february 2012 at 11:39

przeszłość to dokładnie to samo, nie widzę różnicy

report

RENATA
2 february 2012 at 11:52

czyli jak uroboros zjadamy własny ogon a śmierć niczego nie zmienia bo istniejemy w genach naszych dzieci?/

report

Konrad Redus
2 february 2012 at 14:49

to zależy czy uważasz się wyłącznie z twór biologiczny, czy może myślisz o świadomości, bo całych wrażeń swojego życia nie przekażesz, choćby dlatego, że człowiek jeszcze żyje po wydaniu potomstwa na świat; chodzi mi o to, że w słowach o kliszy nie widzę wyraźnie, że masz na myśli dzieci

report

Nesca
2 february 2012 at 14:54

fajnie:)

report

Magdala
4 february 2012 at 20:30

o samozagładzie nie lubię, ale dlaczego nie? sprawnie :)) później następne. paka! :))

report

RENATA
4 february 2012 at 20:31

to nie jest celowa samozagłada to umieranie przemijanie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register