Zabrali spadochrony, spuścili paliwo – to litość
czy z miłości? Mam dwa wyjścia: spaść albo spadać.
Nawigacja wygłusza esoesy, zresztą - czy ja prosiłam
o wsparcie? Myszołów krąży obok, patrzy łakomie,
ale nie jestem w jego typie, szkoda. Tutaj czas
spieszy się inaczej. Ciekawe, dla kogo pracuje?
Sytuacja mnie przerosła - za dużo ważę, za wolno
myślę, jak na przedstawicielkę dzikiego ptactwa.
Trójca udaje, że ma właśnie sjestę, ale ta nieważkość
nie jest przypadkowa – widocznie dobrze mi
w niebieskim, jak w tym ubranku do chrztu.
Co brałaś i gdzie to się kupuje???!!!:))) "Trójca udaje, że ma właśnie sjestę" - ło Jezu jakie dobre!!!
zgłoś
:)))) nie pofjem
zgłoś
Mirka, wkurza mnie jak ktos minusuje a nie mowi dlaczego, tchorz jeden! Zastanawia mnie twoje ubranko do chrztu. Czy naprawde bylo niebieskie? Wedlug utartej symboliki, ten kolor przeznaczony dla chlopcow.
zgłoś
Miałam niebieskie:) Chrzestny się napił o pojechał na zakupy:) No, mam wielbiciela:) POczta za każdym razem jak mnie minusuje, zawiadamia o tej skrywanej miłości:) Ma te same inicjały, co największa seksbomba amerykańska, co się za pisarza wydała:)
zgłoś
mirka? nie ogarniam. nie jestem na plus ani na minus. jestem na nic. jakoś.
zgłoś
Czemu się dziwisz? To bardzo zdrowy objaw:) Czasem wiersz przechodzi obok i nie ma co szukać winnych. Gdzieś się zatykają rejestry, może wiersza? Bo wiesz, autor ma trochę łatwiej, wie, co chciał powiedzieć w tekście. Że nie zagadał do Ciebie? Może to moja wina, nie mam pojęcia. Ale tak się dzieje i już. :)
zgłoś