3 czerwca 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Koło

Nie wiadomo, dokąd uciec,
– wszędzie grasują seryjne ofiary,
wychodzą z bram pochylone, uległe
jak biedne kurwiątka, których
się nie posuwa, tylko za wygląd
daje piątkę i odchodzi.

Gonią cię jak zbiega, znają każdy
zakręt, dopadną – to pewne.
Ale za którymś razem

coś pęknie i już nie będzie zgody
z naturą, urodzi się w tobie gorszy
z braci, chwyci za gardło i powie,
że waszą matką jest zaciśnięta pięść.

I tak, jak planowali, zaatakujesz
pierwszy. Polubisz tę drapieżność.
Wtedy zaczniesz się bać.

Jarosław Trześniewski
12 czerwca 2010 o 12:48

Te biedne kurwiatka-wymiekam:):):) a koło- błędne. Dobry , bardzo dobry., chyba cię za bardzo wychwalam:):):) ale jest za co, serio!!!!

zgłoś

Pi.
16 czerwca 2010 o 00:19

czy my już jesteśmy "błędnym kołem samoadoracyjnym"? :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
16 czerwca 2010 o 08:45

Pi musimy wkleic jakiegos gniota i pouzywac ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się