Na ławie, przy paśniku – kartki zapisane koślawymi
literami. Na twarzy Gustawa maluje się odraza.
Odkąd Janinka postanowiła go wykształcić, chodzi
rozdrażniony. W dodatku zjadł wszystkie świecowe
kredki i nie zdążył odrobić trzech rzędów litery f.
Ech, Janinko, ręce mam wielkie, ale rozum za mały
- wzdycha ciężko. Od wczoraj jest sam. Ma dwa dni
na wzmocnienie charakteru; nie chce zawieść swojej
przyjaciółki - posapując, pisze kopiowym ołówkiem
swoje imię; potem patrzy, ale nic mu to nie mówi.
Wcale nie wyglądam, jak na tej kartce! - złości się,
ale wie, że musi poznać litery, bo chciałby kiedyś
odpisać na list, który dostał od Janinki.
Zgadzam sie z cue. Świadomie, czy podświadomie nigdy nie jesteśmy sami, nawet w pustym pokoju. A Gustaw pozbawiony samotności najwyraźnie nie czuje się najlepiej. Ma zobowiazania, a to oznacza, że został zniewolony.
zgłoś
nie mogę wkleić Gustawa nr 15, pojawia się komunikat, że przekroczyłam limit 3 wierszu, co jest oczywiście nieprawdą. Chlip Barth - to nie jest zły pomysł z tym obrobieniem:) Pani Wando - coś w tym jest
zgłoś
te swiecowe kredki mnie oświecaja- clou wiersza:) Jednak trzeba docenic wysilek Gustawa by sprostaŁ i napisal kiedys list Janince:)Cholera jak mnie wciagnęlo:):)Mirko:):)
zgłoś