27 sierpnia 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Z nocy na noc (12)

Patrz ojciec, znowu nasz Gustaw 
uciekł do lasu – kiedyś nam się zgubi.

Przyszło wreszcie to zbawienne spanie;
sen porwał Gustawa na tę noc daleko,
niesie zwiniętego jak szczeniaka. Szuka
śladów ostrożnie, żeby go nie zbudzić.

W wielkim łóżku czworo dzieci, przykryte
kraciastą pierzyną posapują cicho. Tylko
chłopiec z ogoloną głową nie śpi, gładzi po
włosach najmłodszego brata i cicho śpiewa.

Pokażę ci dzisiaj bagna Gustawie - ojciec
prowadzi go na mokradła. Potem już tu nie
przychodź, bo nie wrócisz. Tu czai się złe.
Mały kiwa głową, ale przecież wie, że pójdzie.

Obudziły się bagna, kipią; bure mgły opadają
na nie, tłumiąc krzyk dziecka. Echo nie zdążyło
ponieść tego wołania dalej, zapadli się oboje.

Panienko, podaj mi rękę – Gustaw obejmuje
drzewo. I wciąż krzyczy.

Wanda Szczypiorska
27 sierpnia 2010 o 11:41

A więc on jest gdzieś tam, po drugiej stronie. Czy to tylko sen?

zgłoś

Mirka Szychowiak
27 sierpnia 2010 o 12:01

Aż do Paniebki - sen, a w nim Gustaw i być może fragment odpowiedzi, skąd się tutaj wział, może to rozszczelni mu pamięć?

zgłoś

Mirka Szychowiak
27 sierpnia 2010 o 12:01

Panienki:)

zgłoś

stateless
27 sierpnia 2010 o 11:45

Pani Mirko, ciekawa jestem czy myślała Pani też o pisaniu , wydawaniu prozy ? lekkość pióra , poczytność gwarantowana

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 sierpnia 2010 o 12:04

Pani Anno. Proszę się rozejrzeć

zgłoś

stateless
27 sierpnia 2010 o 12:07

rozglądam się:) a raczej wyglądam z mojej dziupli:) pozdrawiam:)

zgłoś

Mirka Szychowiak
27 sierpnia 2010 o 12:10

Mojej prozy też tu trochę jest:)

zgłoś

stateless
27 sierpnia 2010 o 12:11

zgadza się:) ale ja tak lubię na papierze

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się