26 sierpnia 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Spod oka (9)

Ale mała ta osóbka! - dziwi się
Gustaw ukryty w paprociach; od rana chodzi 
za nią, podglądając jak odgarnia siwe włosy
i zbiera kawałki kory. Nie chce spłoszyć.

Nie ukryjesz się chłopcze przede mną,
Janinka ma oczy naokoło głowy, nie bój się.

Mysz i niedźwiedź - siedzą pod drzewem
naprzeciw siebie. Skądżeś się tu wziął
wielkoludzie? - kładzie na trawie czerwone
jabłko. Gustaw bierze je do ręki, wącha. 
Chce odpowiedzieć, ale nie jest przygotowany.

Ja spod lasu, a ty z lasu synku - uśmiecha się.
Gustaw notuje ten głos w pamięci - to już drugi,
który zna. Pokażę ci Panienkę z Dziupli, Janinko.

Powoli, nie spuszczając z oczu, do siebie.

stateless
26 sierpnia 2010 o 09:45

Pani Mirko:) jest tu bardzo miękko, nowa jakoś we współczesnej poezji bajki poetyckie bez rymu, a może nie nowa? nie wiem; ja wchodzę w to od razu, bo mi się dobrze zrobiło:) a nie czytałam poprzednich ...

zgłoś

stateless
26 sierpnia 2010 o 10:20

*jakość:)

zgłoś

Pi.
26 sierpnia 2010 o 10:19

wiesz Mirko... po każdym nowym Gustawie czytam je wszystkie od początku. jestem zauroczony.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
26 sierpnia 2010 o 11:00

Gustaw rośnie. Nie był taki duży. Janinka go widzi takim? Myszka przy niedźwiedziu?

zgłoś

Jarosław Trześniewski
26 sierpnia 2010 o 11:02

Jezu jak wciągnął ten cykl o Gustawie, dajesz czadu Mirko.:):)

zgłoś

Mirka Szychowiak
26 sierpnia 2010 o 11:06

Pani Wando, w Gustawie nr 3 już był sygnał, ze nie jest to krasnoludek, w nr 2 także napisałam, że rośnie z każdym dniem:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
26 sierpnia 2010 o 12:54

Wiem, wiem, ale tu jeszcze podrósł

zgłoś

Mirka Szychowiak
26 sierpnia 2010 o 13:54

bo wróciłam wtedy z lasu i nie znalazłam ani jednego grzyba:) Zdjęcie zrobione w stodole babci Toli.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się