5 sierpnia 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Przejście

Idę przez białe, sypkie; między stopami
coś się przesiewa, zostaje za mną. To nie ślady,
pod palcami czuję delikatny wzór jak na opłatku.
W tej bieli nie ma zakrętów, ale znów gdzieś
skręcam. Czy był jakiś sygnał, niesłyszalny
rozkaz, znak albo siła, której jeszcze nie znam?

Nie ma nieba na ziemi, może jest pod spodem
i dlatego krążę. Jeśli oślepłam, straciłam kolory
– rąk mi zabraknie, żeby się dowiedzieć: czy to
ja idę, czy stoję w miejscu, a wszystko mnie mija?

Zaczynam dotykać – głowa i ramiona, potem
brzuch, wreszcie stopy. I żadnych skojarzeń.
Nie wiem, do czego się odnieść, z czym porównać.
Kim jest ta biało-biała plama i gdzie się zaczęła?

Czy ja się dotąd tylko sobie śniłam?

Mirka Szychowiak
5 sierpnia 2010 o 10:25

Wyjeźdzm na kilka dni, więc proszę o wybaczenie, że dwa wiersze jednocześnie rzucilam na pożarcie - można sobie poużywać:)

zgłoś

Rmk
5 sierpnia 2010 o 10:38

Tylko pozdrawiam Pani Mirko!, nic więcej nie powiem, czytam, poezja ta jest coraz lepsza... rozwija się więc światło jest z przodu...

zgłoś

Jarosław Trześniewski
5 sierpnia 2010 o 11:28

Mirko :):)jak zawsze ( i jak zwykle ) piękny wiersz. biało-biała plama..Nie dajesz plamy:):) Udanego pobytu życzę, wracają parne dni:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
5 sierpnia 2010 o 11:31

PS zarówno i jeden i drugi wiersz z motywem bieli ,chyba nie przypadkowo?

zgłoś

Wanda Szczypiorska
5 sierpnia 2010 o 11:33

Pokaźnego wianuszka suszonych prawdziwków życzę. Wszystko można sprowadzić do poziomu ściółki leśnej i mchu, dlatego radzę nie omijać ani jednego grzybka.

zgłoś

Paganini
9 sierpnia 2010 o 13:11

Bardzo dobry wiersz, ciekawe przemyślenia, trzeba się zatrzymać, zobaczyć co się dzieje w sobie. Jestem za. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego wypoczynku, każdemu się należy. paganini.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się