1 sierpnia 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Dzioba por favor

Bo ja mam tak:
muszę dostać to, co mi się
według przysięgi należy oraz:
ścisk - ścisk, aż zatrzeszczę,
plus cmok-amok-wilgotniaki.

To wtedy pędu dostaję,
że aż trąba powietrzna. 
Kobieta - odrzutowiec poniekąd.

A jak mi rano nie dasz dzioba
i nie ściśniesz, aż pisnę,

to ja jak wywalony korek,
niepodlana prymulka
i w ogóle jakaś bez aktywacji.
 
Bynajmniej cały dzień do dupy.

Wojciech Jacek Pelc
1 sierpnia 2010 o 17:39

i tu jestem za - uśmiechnąłem się :)

zgłoś

Aleksander Selkirk
1 sierpnia 2010 o 18:12

nie bede milczal jak owca, to jest bardzo sympatyczny wiersz, ktory w uroczy sposob operuje kolokwializmami

zgłoś

Jarosław Trześniewski
1 sierpnia 2010 o 18:37

i ja tez za , pomimo kolokwializmow, dupa wg Marka Kondrata jedno z najpiekniejszych polskich słow:):):)

zgłoś

Mirka Szychowiak
1 sierpnia 2010 o 19:12

zapomnialam napisać, ze to jest satyra na leniwych chłopów i wiersz nie ma ambicji, by być najwyższych lotów:) Grafomaństwa to ja już nie uprawiam herr doktorr:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
2 sierpnia 2010 o 22:13

ale jaka satyra na tych leniwcow, co nie wiedza ze sa leniwcami i gnusnieja zamiast podlewac prymulkę ( dobrze ze nie mimozę:):):):)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się