Bo ja mam tak:
muszę dostać to, co mi się
według przysięgi należy oraz:
ścisk - ścisk, aż zatrzeszczę,
plus cmok-amok-wilgotniaki.
To wtedy pędu dostaję,
że aż trąba powietrzna.
Kobieta - odrzutowiec poniekąd.
A jak mi rano nie dasz dzioba
i nie ściśniesz, aż pisnę,
to ja jak wywalony korek,
niepodlana prymulka
i w ogóle jakaś bez aktywacji.
Bynajmniej cały dzień do dupy.
i tu jestem za - uśmiechnąłem się :)
zgłoś
nie bede milczal jak owca, to jest bardzo sympatyczny wiersz, ktory w uroczy sposob operuje kolokwializmami
zgłoś
i ja tez za , pomimo kolokwializmow, dupa wg Marka Kondrata jedno z najpiekniejszych polskich słow:):):)
zgłoś
zapomnialam napisać, ze to jest satyra na leniwych chłopów i wiersz nie ma ambicji, by być najwyższych lotów:) Grafomaństwa to ja już nie uprawiam herr doktorr:)
zgłoś
ale jaka satyra na tych leniwcow, co nie wiedza ze sa leniwcami i gnusnieja zamiast podlewac prymulkę ( dobrze ze nie mimozę:):):):)
zgłoś