Dzioba por favor

Bo ja mam tak:
muszę dostać to, co mi się
według przysięgi należy oraz:
ścisk - ścisk, aż zatrzeszczę,
plus cmok-amok-wilgotniaki.

To wtedy pędu dostaję,
że aż trąba powietrzna. 
Kobieta - odrzutowiec poniekąd.

A jak mi rano nie dasz dzioba
i nie ściśniesz, aż pisnę,

to ja jak wywalony korek,
niepodlana prymulka
i w ogóle jakaś bez aktywacji.
 
Bynajmniej cały dzień do dupy.

Wojciech Jacek Pelc
1 august 2010 at 17:39

i tu jestem za - uśmiechnąłem się :)

report

Aleksander Selkirk
1 august 2010 at 18:12

nie bede milczal jak owca, to jest bardzo sympatyczny wiersz, ktory w uroczy sposob operuje kolokwializmami

report

Jarosław Trześniewski
1 august 2010 at 18:37

i ja tez za , pomimo kolokwializmow, dupa wg Marka Kondrata jedno z najpiekniejszych polskich słow:):):)

report

Mirka Szychowiak
1 august 2010 at 19:12

zapomnialam napisać, ze to jest satyra na leniwych chłopów i wiersz nie ma ambicji, by być najwyższych lotów:) Grafomaństwa to ja już nie uprawiam herr doktorr:)

report

Jarosław Trześniewski
2 august 2010 at 22:13

ale jaka satyra na tych leniwcow, co nie wiedza ze sa leniwcami i gnusnieja zamiast podlewac prymulkę ( dobrze ze nie mimozę:):):):)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register