Wygoleni, eau de cologne - muminki
prosto z taśmy - solówki, pierwszy rząd.
Ja kontra bas, kontra cały ten zgiełk
wokół wyprężonej legii cudzomęskiej.
Gdy się dotknęło piekła i trochę nieba
albo odwrotnie - pora na cięcie. Wynajmę
ślepą ulicę; na końcu ściana i podkop
- będzie cicho jak w wieży. I przestrzeń.
Jakby co - jest nadajnik, są mrówki listonoszki,
ptaka się poprosi albo sama krzyknę.
Wygwizd , ale jaki:):)I ta Legia Cudzomęska. No no:):) Czyżby replika na wiersz Maksa? mogłaby wchłonąć wszystkich mężczyzn świata, zgłębiających kobiece wnętrza. a teraz tylko zrabowane złoża... Pozdrawiam
zgłoś
Bardzo dobry jako całość. Śliczny dzięki ostatniej zwrotce.
zgłoś
genialnegenialnegenialneee. trafiasz mi dziewczyno między oczy
zgłoś