27 lipca 2010
Ani, ani
Unosi się, płynąc obok siebie, drży
Smuga na czarnym niebie
rozmazuje nuty - requiem dla gwiazd.
Palą się coraz głośniej i noc ślepnie.
Kto to zaśpiewa, kto przy tym zapłacze?
Chłodne powietrze wdziera się przez
okna, zostawia bilety na ostatni koncert.
To, co ją porwało i nie chce oddać, nie żąda
okupu - cena strachu jest nieobliczalna.
Tam wysoko - bardzo boli, chce zadusić.
Ani spać, ani spaść, ani nic.
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat