Ani, ani

Unosi się, płynąc obok siebie, drży

Smuga na czarnym niebie
rozmazuje nuty - requiem dla gwiazd.
Palą się coraz głośniej i noc ślepnie.
Kto to zaśpiewa, kto przy tym zapłacze?
Chłodne powietrze wdziera się przez
okna, zostawia bilety na ostatni koncert.

To, co ją porwało i nie chce oddać, nie żąda
okupu - cena strachu jest nieobliczalna.

Tam wysoko - bardzo boli, chce zadusić.
Ani spać, ani spaść, ani nic.

Jarosław Trześniewski
27 lipca 2010 o 09:43

Mirko - jak zawsze- pod wrażeniem.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 lipca 2010 o 11:45

A Pani wiersze po prostu onieśmielają. (To dalszy ciąg komentarza z pod wiersza pana Mariusza)

zgłoś

Mirka Szychowiak
27 lipca 2010 o 12:05

Jejka, czemu onieśmielają?? Pod komentarzem u Pana Mariusza odpisałam.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 lipca 2010 o 12:51

Wiem wiem. Małe zamieszanko. A co do wierszy.. Jeśli są wolne od jakiegokolwiek błędu, jeśli są takie przepastne, to nawet okrzyki ach! i och! już nie wystarczą.

zgłoś

Magdalena Dudek
27 lipca 2010 o 13:03

Zaprzecza Pani prawom grawitacji- i bardzo dobrze!! :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się