Unosi się, płynąc obok siebie, drży
Smuga na czarnym niebie
rozmazuje nuty - requiem dla gwiazd.
Palą się coraz głośniej i noc ślepnie.
Kto to zaśpiewa, kto przy tym zapłacze?
Chłodne powietrze wdziera się przez
okna, zostawia bilety na ostatni koncert.
To, co ją porwało i nie chce oddać, nie żąda
okupu - cena strachu jest nieobliczalna.
Tam wysoko - bardzo boli, chce zadusić.
Ani spać, ani spaść, ani nic.
Mirko - jak zawsze- pod wrażeniem.
zgłoś
A Pani wiersze po prostu onieśmielają. (To dalszy ciąg komentarza z pod wiersza pana Mariusza)
zgłoś
Jejka, czemu onieśmielają?? Pod komentarzem u Pana Mariusza odpisałam.
zgłoś
Wiem wiem. Małe zamieszanko. A co do wierszy.. Jeśli są wolne od jakiegokolwiek błędu, jeśli są takie przepastne, to nawet okrzyki ach! i och! już nie wystarczą.
zgłoś
Zaprzecza Pani prawom grawitacji- i bardzo dobrze!! :)
zgłoś