25 września 2010
Walc cis mol
Wciąż widzę karuzelą okna jakąś sień,
widzę babcię przy kuchni, zaokienny dzień.
Maleńki ogródek w ogródku porzeczki
i dziadka w stodole przy siekaniu sieczki.
Widzę kury, świtaniem sfruwają z kurnika
i biegną na pole, smakoszy karmnika.
Widzę klacz. W upale mnie wzrokiem uwodzi,
wie, mnie młodzianowi korba nie zaszkodzi.
Jeszcze dziarskim ruchem ciągnę dwa wiaderka,
potem uzda, siodło i klacz bystrzem zerka.
Kłus, galop przed siebie, aż na zatracenie.
Czy życie pogubić? Pogubić korzenie?
Popasem obłoki, chłód rosy na palcach
i gdzieś od strony sadu cis mol dźwięki walca.
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53