25 września 2010
Walc cis mol
Wciąż widzę karuzelą okna jakąś sień,
widzę babcię przy kuchni, zaokienny dzień.
Maleńki ogródek w ogródku porzeczki
i dziadka w stodole przy siekaniu sieczki.
Widzę kury, świtaniem sfruwają z kurnika
i biegną na pole, smakoszy karmnika.
Widzę klacz. W upale mnie wzrokiem uwodzi,
wie, mnie młodzianowi korba nie zaszkodzi.
Jeszcze dziarskim ruchem ciągnę dwa wiaderka,
potem uzda, siodło i klacz bystrzem zerka.
Kłus, galop przed siebie, aż na zatracenie.
Czy życie pogubić? Pogubić korzenie?
Popasem obłoki, chłód rosy na palcach
i gdzieś od strony sadu cis mol dźwięki walca.
19 lutego 2026
wiesiek
19 lutego 2026
Marek Jastrząb
18 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
wiesiek
17 lutego 2026
jeśli tylko
16 lutego 2026
wiesiek
16 lutego 2026
Jaga
16 lutego 2026
Misiek
16 lutego 2026
Misiek