5 września 2010

poezja

Ryszard Kowalski
Ryszard Kowalski

Siwy

Siwy poszedł do piachu.
Swojak i alkoholik.
Fajans, lub bliski fachu.
Flaszka, zagrycha, stolik.

Siwy pamiętał wrzesień,
Siwy brnął przez kanały.
Ten Pruszków i ta jesień
i skronie posiwiały.

I gruzy, odbudowa
i zapał i rodzina.
Warszawę trza od nowa,
bo cmentarz przypomina.

I kumple i wspomnienia,
toasty za poległych,
za mury w których cieniu,
pozostał świat odległy.

Za żonę co odeszła,
za dzieci co gardziły.
Od Wisły aż do Leszna,
trakt "Siwych" i mogiły.

Wanda Szczypiorska
5 września 2010 o 12:49

Pani Ewa Kowalska ma rację pod każdym względem

zgłoś

X
7 września 2010 o 01:46

czytam takie wiersze z przyjemnoscia! pzdwm :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się