Wieczornik - Sztuka asertywności

Wszędzie za mną łazi stwór dwugarbny wielogłowy. Każda jego gęba gadać chce, bo pełna andronów do wyplecenia, wszystkie gęby otwierają się i próbują ugryźć kanapkę, którą trzymam w ręce. Nie pozwolę.

Sąsiad skrobie drzwi, drzwi moje, delikatnie skrobie. Znów zabrakło na flaszkę.
Więc mamrotaniem i chrobotaniem próbuje dostać się tak blisko mnie, bym zrozumiał bełkotliwą prośbę o stówkę. Kolejną stówkę, poprzedniej jeszcze nie oddał.
Dzisiaj nie dostanie. Czekam aż odejdzie.

A głowy chwieją się nad garbami, wytrzeszczają oczy i też czekają na chwilę kiedy stracę czujność. Zamilkły wszystkie na raz, jakby się zgadały. Nie, nie usnę, niech na to nie liczą.

Sąsiad wali do drzwi, do swoich. Ostatecznie jego drzwi, więc walić mu wolno.
Tym razem chciałby wejść do swojego mieszkania, wczoraj sytuacja była o tyle odmienna,
że chciał wyjść z niego. Łomot do drzwi taki sam, raz z jednej raz z drugiej ich strony.
Nie wejdzie, lub nie wyjdzie, dużo zależy od tego na czym jego żonie zależy.
Drzwi metalowe, żona sąsiada nieugięta jak one.

Zaczynam liczyć chwiejące się głowy, stwór przekrzywia garby, jeden w lewo, drugi w prawo. Łby zamykają powoli powieki, a ja liczę monotonnie, również na to że całość uśnie.

Rano przestąpię głowę leżącą na wycieraczce przy progu, resztę ciała również przestąpię i wsunę mu do ręki kanapkę.

Szel
6 kwietnia 2011 o 00:40

sztuka asertywnosci Krzysztofie:P oczywiscie..na tym to polega...ja ja ja i jeszcze raz powtorka...(prosze odniesc to do dziela)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
10 kwietnia 2011 o 13:10

"Dzieło" jest asertywne. Pozdrawiam Krzysiek

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
6 kwietnia 2011 o 06:23

Z życia wzięte:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
26 października 2011 o 11:11

Dawno nie czytałam tak świetnej prozy.

zgłoś

laura bran
26 października 2011 o 11:53

pamiętam, jak czytałeś. robił wrażenie, ale przyznam, że jestem wzrokowcem i gdy czytam sama zaśmiewam się właśnie do tego tekstu :)) świetny. tylko tradycyjnie włączę marudera: po co to "jak one" - niech ta nieugiętość sama przemawia, bo przemawia. /do miłego, pa :))

zgłoś

ezo**
7 stycznia 2012 o 20:01

nie zazdroszczę peelowi sąsiada ;)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
8 stycznia 2012 o 20:44

Dobrze że to pojedyńczy egzemplarz, stado może być zabijające. Pozdrawiam Krzysiek

zgłoś

ezo**
8 stycznia 2012 o 20:45

czasem łyżka dziegciu...dalej już pewnie znasz :) również pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się