24 października 2011

poezja

Krzysztof Konrad Kurc
Krzysztof Konrad Kurc

Dla zabawy

wyglądają jak wydęte miastem
chwilami kule pochmurne
twarze chwilami
złośliwe znikają
za rogiem starej kamienicy

próbuję ciąć bańki mydlane na cienkie plastry

Bogna Kurpiel
24 października 2011 o 21:59

Trwaj chwilo, może o jedną za dużo:) Pozdrawiam.

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
24 października 2011 o 22:34

I o to chodzi. :) Pozdrawiam Krzysiek

zgłoś

Stefanowicz
24 października 2011 o 22:30

chwilami kule pochmurne twarze chwilami - chwile wpadły na siebie...

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
24 października 2011 o 22:36

Nie przypadkiem zderzają się. :) Pozdrawiam Krzysiek

zgłoś

Stefanowicz
24 października 2011 o 22:47

Szkoda, bo to oznacza celowe oszpecenie. W przypadku przeoczenia byłaby jeszcze szansa dla tego wiersza...

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
24 października 2011 o 22:59

Może i tak, stracone szanse to moja specjalność. :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
26 października 2011 o 10:11

Właśnie to powtórzenie jest bardzo dobre, każda z tych chwil ma inny ton. Nie można do wiersza stosować recept, gotowej formuły i tak zawanej "wiedzy".

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
26 października 2011 o 22:24

Myślę, że czasami można sobie na powtórzenia pozwolić.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się