wyglądają jak wydęte miastem
chwilami kule pochmurne
twarze chwilami
złośliwe znikają
za rogiem starej kamienicy
próbuję ciąć bańki mydlane na cienkie plastry
wyglądają jak wydęte miastem
chwilami kule pochmurne
twarze chwilami
złośliwe znikają
za rogiem starej kamienicy
próbuję ciąć bańki mydlane na cienkie plastry
Trwaj chwilo, może o jedną za dużo:) Pozdrawiam.
report
I o to chodzi. :) Pozdrawiam Krzysiek
report
chwilami kule pochmurne twarze chwilami - chwile wpadły na siebie...
report
Nie przypadkiem zderzają się. :) Pozdrawiam Krzysiek
report
Szkoda, bo to oznacza celowe oszpecenie. W przypadku przeoczenia byłaby jeszcze szansa dla tego wiersza...
report
Może i tak, stracone szanse to moja specjalność. :)
report
Właśnie to powtórzenie jest bardzo dobre, każda z tych chwil ma inny ton. Nie można do wiersza stosować recept, gotowej formuły i tak zawanej "wiedzy".
report
Myślę, że czasami można sobie na powtórzenia pozwolić.
report