Czas jak ikebana

teraz będę dziką różą ciebie nazywał
obscenicznie po pochówku na rzece
drży płynna zmarszczka z tobą

jestem w chłodnym odcieniu zieleni
zanurzony aby zabić cały zapach
który został na rękach grabarza

grażyna koszewska
25 maja 2011 o 22:10

dotarł do mnie sens. bardzo smutny.

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
26 maja 2011 o 13:48

Przeważnie smucę. :)

zgłoś

Jacek Sojan
25 maja 2011 o 22:36

jakaś nekrofilia i kaprofagia - i co ma do tego ikebana? kwiatek do kożucha?

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
26 maja 2011 o 13:50

Koprofagia? Hm. Ciekawe z czego wynikają takie skojarzenia. Jako starego koprofaga takie komentarze bardzo mnie interesują.;)

zgłoś

grażyna koszewska
25 maja 2011 o 22:41

do dość proste, ikebana to żmudna sztuka układania kwiatów. nie jest prosta, ponieważ tam wszystko musi mieć swoje miejsce. tutaj czas jest życiem, które jest trudne i można porównać je do ikebany. coś w rodzaju mozaiki. naskakujesz Pan na ludzi, Jacku Sojanie.

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
26 maja 2011 o 13:51

Też wydawało mi się że to proste.

zgłoś

laura bran
26 maja 2011 o 11:11

mogę pomarudzić, czy to ostateczna wersja?

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
26 maja 2011 o 13:54

Marudź do woli, oczywiście konstruktywnie.:)

zgłoś

laura bran
26 maja 2011 o 17:20

pozbyłabym się inwersji, bo niczemu nie służą. zwyczajny szyk zdania zaostrzy przekaz.

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
2 czerwca 2011 o 14:42

Inwersje są potrzebne. ;)

zgłoś

ElBa
26 maja 2011 o 19:48

A mnie, jak zwykle, inwersje nie preszkadzają. Myślę, że to trochę jednak kwestia mody. Tu na pewno nie rażą sztucznością, a że temat stary jak ludzkość, to i inwersje się dopasowały. Piękna rzecz, Krzychu. Uścisk. E.z

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
2 czerwca 2011 o 14:44

Ja tak niestety mam z tymi inwersjami. I jeszcze do tego lubię je. :) Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się