Kontrast
gdy chybotliwe tu i teraz przywołało mnie do siebie
i usłyszałem kilka słów wyrwanych z całości
zrozum że każdy dom jest twój na drodze do śmierci
zakręty to trochę jaśniejsze spojrzenia w bok
od pustosłowia uchronić może powidok morskich fal
ściągający anioły z purpury nieba w upadłość
symbolicznej bieli teraz nikt nie pozna gdzie żyje bóg
w takim widzeniu tli się zupełnie nie niebiesko
której nie znam głuchy na empatyczne podpowiedzi
zwierzęcego instynktu przetrwania w burzach
bóg zatopiony jest w sobie..
zgłoś
czy to możliwe...
zgłoś
czy jest coś niemożliwe bogu..
zgłoś
trzeba go zapytać...
zgłoś
od grudnia nie odpowiada na maile..
zgłoś
nie zapłacił za abonament, to możliwe....
zgłoś
ciekawie skonstruowany wiersz, podoba mi się ta klamra, którą tworzą dwa pierwsze i dwa ostatnie wersy...
zgłoś
pierwotnie pomysł na tekst był trochę inny, ale ta koncepcja wygrała. :)
zgłoś