25 lutego 2011

poezja

Pi.
Pi.

noc w Wilnie

beton skrzypi i potrząsa hotelem. zwykła febra na wylot
czy zaplanowane całe lata temu suchoty? jest tak sypko
ze ścian, że podświadomie macam ciemność w poszukiwaniu

przerywanych linii. badam mapę spoin i boję się przebić
nad miasto. splunę, zanim wniknę w labirynty pęknięć niczym
nieświadomy przechodzimur. taki mój wkład w tę litewskość.

pamiątki po kacapach - zbyt niskie parapety - wciskają mnie
w głąb. trzynaste piętro to pierwsze piekło dla aerofobów.
i jeszcze ten świst jak pozor, że świtu nie będzie, że powrót

tylko w przypadkowych częściach. więc na wszelki wypadek
zostawię stosowny kamyk na wzgórzu Gedymina dla tutejszych,
ale nie bądź zazdrosna - taki sam zawiesisz na szyi. wczoraj

zachwycałem się smakiem świeżych cepelinów ze skwarkami.
obym jutro mógł złożyć własną ostrą bramę z ciepłych dłoni,
a nie betonowe kręgosłupy pod wiatr. po polsku do mnie szepcz.

modlitwy przetłumaczą się same. Panie bez narodowości. pozwól
już nie wracać na żadne piętro ponad mój strach, poprowadź nawet
z podwiniętym honorem. a windy niech skrzypią i obudzą brzask.

Jarosław Trześniewski
25 lutego 2011 o 07:58

Pi jestem pod wrażeniem. Wielkim. To jest WIELKI wiersz - modlitwa.

zgłoś

Laura Calvados
25 lutego 2011 o 08:03

przypomina dobrego Sosnowskiego... jest przejmująco. nieparzyście znajomy obraz

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 lutego 2011 o 09:58

Świetny. W maju jadę.

zgłoś

JoT Eff
25 lutego 2011 o 10:05

z wielkim szacunkiem dla wiersza, jego przekazu i budowy, nie wypowiem się, co myślę o przesiedleńcach, zamieszkałych w Bielsku.

zgłoś

Withkacy
25 lutego 2011 o 11:26

Bardzo dobry!

zgłoś

gabrysia cabaj
25 lutego 2011 o 12:28

za Jarosławem T.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 lutego 2011 o 12:42

Piękny:)

zgłoś

Emma B.
7 grudnia 2011 o 01:43

przemawia

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się