15 czerwca 2010

poezja

Pi.
Pi.

akt czegokolwiek

czerwiec. Słupsk o tej porze roku wygląda równie bezbarwnie,
że gdyby zamknąć oczy, to mógłby być Kościanem (w gardle).
tu i tam, sunące po wyświechtanych trotuarach nieistotne istoty,
skądś dokądś, o coraz bardziej docelowych spazmach groteski.

brakuje tylko samozwańczego blondyna, który rozrzuciłby
tu i ówdzie, szrapnele jaskrawożółtych skórek po cytrusach.
jakby banany, swą podstępną obślizłgością, zdolne były wnieść
w ten zastygły na betonowo pejzaż szansę improwizacji.

tak. mógłbym zstąpić łaskawie, ale ręce zajęte mam walizkami,
a Słupsk (albo to Szamotuły) mi się przydarzył powierzchownie.
tu i teraz, nie wejdę głębiej, w to nazbyt przewidywalne miasto,
by nie natknąć się na pole minowe czegokolwiek. pułapki bolą.

powiem wprost. od żadnego wejrzenia nie będzie nam po drodze.
ja to wiem, a ty łaskawie nie zwrócisz uwagi podczas piruetu.
następnym razem znów cię wezmę za podrabiany Kołobrzeg, wbrew
oburzeniu przygodnych kolejeńców. ruszą, byle dalej od nas.

Jarosław Trześniewski
16 czerwca 2010 o 08:51

Pi znowu , bardzo dobry wiersz, opisane okolice zwiedzilem tydzien temu w drodze do Ustki ... a to najlepsze '-szrapnele jaskrawożółtych skórek po cytrusach. jakby banany, etc... Pozdrawiam cieplutko

zgłoś

Mirka Szychowiak
16 czerwca 2010 o 10:16

No, trochę mam tu kłopot:) Motyw kapitalny, bardzo dobrze poprowadzony wiersz, ale lekko przeszkadzają mi efekty specjalne, ktore nic wierszowi nie robią w sensie - że lepiej. Na przykład ta zagrywka z Kościanem i gardłem. Bo, jesli to zabieg celowy, to konsekwentnie trzeba by obok Szamotuł wpitolić tułaczkę - "a po Słupsku (albo Szamotułach) tułam się powierzchownie" Podałam tylko przykład, ale przecież on jest niefajny:). Jest tu jedna fraza, ktora też jest jakaś przerośnięta: "w ten zastygły na betonowo pejzaż szansę improwizacji" wg mnie - albo betonowy albo zastygły. Chyba jednak betonowy, bo to takie łosz end goł. Te "nieistotne istoty" też są dosyć ryzykowne, ale niech Ci będzie. Natomiast temu zdaniu: " o coraz bardziej docelowych spazmach groteski." - mowię stanowcze NIE. W moim przekonaniu jest to najsłabszy fragment w tym bardzo dobrym przecież kawałku. Ja bym wpuściła w tym miejscu trochę powietrza - wiersz jest gęsty, jest w nim dosyć ciasno w sensie dookreślania, wiersz jest "szeroki w pasie" i dlatego bym poszła w tym akurat miejscu jakimś uproszczonym skojarzeniem. Warto, wmyślę, bo jak tak czytam, to bardzo dobrze kombinujesz i zawsze piszesz O CZYMŚ.

zgłoś

Pi.
16 czerwca 2010 o 10:23

kurcze Mirka! masz dziewczyno nosa i rację :) to ja sobie cichutko pokombinuję jak sobie wiersz i ja od siebie odpoczniemy. :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
16 czerwca 2010 o 13:39

To ja jeszcze dodam (choć Pi jest moim faworytem) , że "tu i tam", "tu i ówdzie" i "tu i teraz" pewno jest celowe, ale ja nie wiem czemu.

zgłoś

Pi.
16 czerwca 2010 o 20:06

Wanda! zarumieniłem się! I jak ja teraz następny wiersz wstawię? Faworytowi nie wypada kiksować :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
17 czerwca 2010 o 08:19

PI jak widzisz - nie wypada:):) ale tu i ówdzie jak tedy i owędy tropy Smętka wskazują nieprawdaż? :):):) Pozdrawiam cieplutko

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się