|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (472) Proza (19) Dziennik (3) Fotografia (1) Grafika (1)
O autorze Znajomi (26) | |
najgorsi ci neofici. po wyperfumowaniu przestrzeni
wewnątrz jałowego siebie, są wadliwą zegarową bombą
zdolną pochłonąć otoczenie w ofierze za nowy wzrok.
start! na ochotnika, byle na sam szczyt, byle po jakichś
trupach. rozogniskowane wieczory mieniące się mdłymi
interpretacjami na temat zasadności zapalania zapałek.
co jest i co nie jest światłem? nie światłość wiekuista,
lecz owo pragnienie, by jak najszybciej odciąć banalny
skrawek napletka, jakby to on był cumą przytrzymującą
przy nabrzeżu agnostycznego zwątpienia. kotwą strachu
w oszukańczym żywocie poza kręgiem zaufania, gdzie
dowcipy są dla wtajemniczonych. klasyczne o waginach
w poprzek i te niepoprawne, wręcz anarchistyczne,
które szeptane wyłącznie na sprawdzone ucho, wywołują
chorągiew języka w łopocie uchachanej gęby. między
mężczyznami wybranymi. to wtedy stają się godni
wspólnoty, gdy w slalom kreślony nawróconym palcem
zakrada się pan przypadek. wtedy to, z desperacją
jamajskich bobsleistów wzywają imię odnowionego Boga
i używają go jak tarczy, od której odbije się każdy
sztywny argument. właśnie w amoku neofici są najgorsi.
gdy ufają, że większą zbrodnią są skwarki w pierogach,
niż podpalona stodoła pełna starszej wiary. skwarki
sprofanowały podniebienie, a dym nie z ich bajki.
religijni fanatycy wszelkiej masci neofici czy tez nie sa dla mnie zbrodniarzami!! "gdy ufają, że większą zbrodnią są skwarki w pierogach, niż podpalona stodoła pełna starszej wiary. skwarki sprofanowały podniebienie, a dym nie z ich bajki." to bog jest okrutny dajac jednym i drugim furtke swoim faszystowskim przyzwoleniem! narodowi wybramu na dominacje i przetrwanie wlasnie dla niego...tego abstrakcyjnego absolutu!
zgłoś
wtedy to, z desperacją/ jamajskich bobsleistów wzywają imię /odnowionego Boga/ i używają go jak tarczy, od której odbije się każdy/ sztywny argument. / Najcelniejsze. dobry wiersz.
zgłoś
Ależ ta nadpalona stodoła, to była przecież.....
zgłoś
ale ja nie mówię, że jej nie było. mówię o hierarchii ważności u współczesnych nowonawróconych na starą wiarę...
zgłoś
gęsty, gęsty tekst.
zgłoś