|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (472) Proza (19) Dziennik (3) Fotografia (1) Grafika (1)
O autorze Znajomi (26) | |
miłość w czasach przedkomórkowych
między nami cisza rozpylona w tęczowy koloidalny roztwór
tęsknego dźwięku, jak taka międzymiastowa ze Skarżyskiem
w zadeszczony październikowy spleen. ty tam, ja tu, ja tu,
ja tu, a z nami owe impulsy, zabłąkane gdzieś w kapryśnej
centrali telefonicznej. ebonit grzeje prawie jak twoja pierś,
którą czuję podświadomie. chwytam się słuchawki, niby brzytwy
a łapię klaustrofobię, więc rozpraszam się po czułych życiorysach
zapisanych niebieskim flamastrem na udającym drewno drewnie.
mógłbym z nich ułożyć wzorcowy film i dostać Oscara albo grypę.
więc przypuśćmy Konrad, przypuśćmy Brygida. byli tu - gdzie są?
razem? osobno? żona czy puszczalska?, brutal czy mitoman? to na nic.
jej charakterystycznego "ł" już nie pamiętam. membrany pogasły.
skrobię cierpliwe krople deszczu od spodu. zajęte, zajęte.
zajęte jest w każde siąpiące popołudnie. ciągnie wtedy ludzi,
by choćby szepnąć: posłuchaj, jak u mnie też pada deszcz...
Pierwsze póltora wersu wyrzuciłbym do kosza, resztę czuję, reszta wyśmienicie.
zgłoś
Wyrzuciłabym do kosza resztę z wyśmienitej na hałdzie kolacji, półtoraczki - czuję ruchy - niewierszorobaczki.
zgłoś
Nic nie rozumiem! Acha i mówi się "hołda"! Przynajmniej tam gdzie są hołdy.
zgłoś
a mnie podoba się w całości, bo jakbym czytała o sobie... pozdrawiam :)
zgłoś
I mnie się podoba do ostatniej literki! To moje przeciw wyrzucaniu wersów z tego wiersza. A oto co dla mnie znaczy Hołda: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Hołda
zgłoś
Hołda w palestrze to ci dopiero! Czytam i czytam ten pierwszy wers i naprawdę marzę o tym by był inny, bo jak go przeczytałem po raz pierwszy, to chciałem zarzucić dalszą lekturę (że niby bełkotliwe) i wiem już, jak wiele bym stracił
zgłoś
:) Waldemarze... marzenia nie po to są by się spełniły, marzenia po to są by były... niestety nie zmienię pierwszego półtorawersu... obaj powiemy: trudno... pozdrawiam...
zgłoś
Trudno. To ja będę sobie czytał bez niego :) Pozdrawiam.
zgłoś
zapamiętałam po pierwszym czytaniu. wrył się mocno. wczoraj miałam okazję wysłuchać autorskiej wersji :) to tutaj Pi. to tutaj zapamiętałam :) pozdrawiam.
zgłoś
świetny!
zgłoś