|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (472) Proza (19) Dziennik (3) Fotografia (1) Grafika (1)
O autorze Znajomi (26) | |
między jej udami był koniec i początek świata
fado leniwie obijało się o wysuszone na pieprz kamienice.
wielokrotnie zmienne. w tych koniugacjach któż zdolny był
kochać? irytowałaś się na poczekaniu. mogłabyś być godną
przeciwniczką Batmana i trząść Nową Hutą niby karykaturą
Badham, ale nie w lipcu. tu lato wysysa aktywność żądłami
komarzyc i słońcem spotęgowanym przez kompleksy prawie
Krakowa. inaczej nocą. włóczyć dało się tylko przed piątą
rano. byliśmy zmysłowymi kolumbami Suchych Stawów.
nie rozumieli nas tubylcy żujący razowość pomiędzy
wypluciem z ruder a tramwajową galerą. nie rozumieli,
że ufaliśmy we własną pieśń Horacego, tak jakby była
Pieśnią Ludzi już od pierwszych ust. poza ich wyobraźnią
było, że można refreny wycałowywać z siebie nawzajem.
podejrzewałem - gdzieś tam zaczynał i kończył się czyjś
świat, ale cały mój mieścił się między twoimi udami. taśma
z fado wkręcona w fiński wentylator szumiała przeciągiem
fiordów wprost w rozgorzałą pieśń pieszczot. jedyną pieśń
nad pieśniami w uwerturze na duet gwałtownych ciał.
fado, muzyka, i esencja kobiecosci. dobry wiersz Pi, bede tu wracal...
zgłoś
"gdzieś tam zaczynał i kończył się czyjś świat" - w tym wierszu świat jest kompletnie poukładany i całkowicie otwarty jak w Rzymie gdzie wszystkie drogi prowadzą do jej ciała :)
zgłoś