|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (472) Proza (19) Dziennik (3) Fotografia (1) Grafika (1)
O autorze Znajomi (26) | |
nic w tym nadzwyczajnego.
na obiad wybielona grzybowa,
syknęłaś w zakleszczone
siekacze. milczałem za wczoraj,
jak dobrze wychowany młodnik.
kiedy zaklinowałaś scyzoryk
wewnątrz zcapierzonej garści,
napoczął się sezon wyskrobań
między drugim a sąsiednim
paluchem lewego płaskostopia.
dobrze że nie wyrywasz razem
z grzybnią. da się przemilknąć
gdy zamknięte oczy. nigdy
nie przypuszczałem, że zaufanie
ma smak niedociętych paznokci.
grzybowa z domieszką wyskrobanej stwardniałej skóry pomiędzy dużymi palcami ;-) a fuj ;-) ciekawa gra skojarzeń.
zgłoś
To fuj w istocie. Zlekka zemgliło
zgłoś
:)
zgłoś
hehe to teraz "sie" robi nogami?
zgłoś
zbyt romantycznie się ostatnio u mnie zrobiło. zbyt łzawo. potrzebowałem to przełamać po przekątnej. z innego czasu. z innej alternatywnej przestrzeni. mrugnąć inną poetyką. żeby zachrzęściło. żeby zachrupało. żeby buntował się przełyk.
zgłoś
przaśnie:):)
zgłoś