17 maja 2010

poezja

Magdalena S.
Magdalena S.

Zwierciadło

Oczywiste odbicie przyzwalające, zmarszczkom
uderzać o serce, zmącone tylko kijankami
gdy nad stawem wpada kroplami, rozmazuje smugi
na kamykiem kaczki puszczone, srebrzyste fale
ostatnie prawdziwe wejrzenie w głąb myśli,
już nie będzie

Lotosy, dziś dają ukojenie łzą
jutro obnażą jedną, rozmazaną dłońmi twarz
dokładnie jak dla oczu powieka
mgła ciszą osłoni pocałunek,
lub wiatr sinym wodorostem zaplącze krzyk

zielona cebulka
17 maja 2010 o 16:59

Tytuł trochę pretensjonalny. Kijankami rymuje się z kroplami. W pierwszym wersie drugiej strofy lepsze byłoby "dają" zamiast "dając". Pozbyłabym się słów zapychaczy, typu: dokładnie, tylko, nigdy. pozdrawiam

zgłoś

Wanda Szczypiorska
17 maja 2010 o 18:24

ostatni wers ładny

zgłoś

Leszek
18 maja 2010 o 15:49

Bardzo niejasny, wiem, ale dla mnie nie jest to zaletą...

zgłoś

Rafał Muszer
6 stycznia 2011 o 16:43

ok

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się