6 lipca 2010
Sen
Na początku były
tylko muchy,
rozciągając zwiotczałe wargi
otwarte lecz nieme
na skórze
Kilka chwil i już
komar cegłą brudną
ściekając kropla po kropli
dobitnie i karminowo
zlizywany
w wciąż świeżej nienawiści
pamięć
zanim, po, wkrótce,
w jedności zastyga,
jak gąbką wchłonięta
dryfują więc włosy
falują w moczu i gnoju
tu rzucone
strząsany popiół
gdzie wczoraj melodyjnie
trzepotały rzęsy
tu ścięte kwiaty
płynąć
ten sen się nie kończy
roztopiona jak w patelni pamięć
ściąga aureole
4 kwietnia 2025
Atanazy Pernat
4 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
ajw
3 kwietnia 2025
Marek Gajowniczek
3 kwietnia 2025
Bernadetta
3 kwietnia 2025
Bernadetta
3 kwietnia 2025
marka
3 kwietnia 2025
Mirek Dębogórski
3 kwietnia 2025
marka