Klarze
uwiedziony zapachem wilgotnej pochwy
za ścianą stukały obcasy
na kamiennej posadzce
kot
czaił się pod drzwiami
kotka
spała w nogach łóżka
rzadkie rude włosy
przeczesywał niespiesznie palcami
podczas gdy ona marzyła
o kobiecie eterycznej
w różowym szlafroku
znikały ciasno przewiązane
pragnienia dziewczynki
już kobiety
nie przerywając spazmatycznych jego śmiechów
gotowała makaron z sosem z torebki
zdziwiona że można
i pewna że to minie
czytało się interesująco jak i pozostałe wiersze autorki - pozdrawiam.
zgłoś
a, dziękuję bardzo.. tak juz piszę...
zgłoś
bardzo fajny, lekko i z zaciekawieniem, super
zgłoś
.
zgłoś