Prosta terapia

Wiersz dedykowany doktorowi Andrzejowi R.

Spojrzenia spowite mglistą woalką ciszy 

pokój naciąga kolorem szarości, 
za oknem brzoza, stara konarami 
macha do mnie radośnie  
 
oddech miarowy, którego myśl nie słyszy. 
Spokój podawany w pigułce,co rano 
potem sen długi jak wieczór grudniowy, 
wspólny posiłek w piwnicznej świetlicy 
wieczorem kolejna dawka ukojenia na noc, 
a jutro dziś powtórzony, jak echo tak samo. 
  
Prosta terapia na dni życiem stargane. 

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się