Wypłówiałe uczucie

Zwiędłe spojrzenia matki uwięzły,
w źle dopasowanej protezie.
Spustoszałe starością ciało,
nieświeżym oddechem dotyka smutku.
Skąpe włosy symbolizują jej zmierzch.
Słowa pokrzywione bóle,
z trudem docierają do mojego świata.
Współczucie przemienia się w odrazę,
miłość miesza z nienawiścią.
Jej natarczywe prośby krępują moje ruchy,
płacz wywołuje odwrotne reakcje.

Zawstydzony własnymi myślami,
chowam się pospiesznie za kotarą milczenia.
Natarczywe telefony proszące o zbawienie,
wnikają głęboko w strukturę nerwu,
powodując odrętwienie.
Obrazy z dzieciństwa rozmywają się w teraźniejszości,
a dawne wspomnienia odpływają poza horyzont.

Tak bardzo jeszcze pragnę ujrzeć Cię,
kobietę z moich dziecięcych snów,
która odeszła za życia.

Margot
22 czerwca 2010 o 11:27

Bardzo mi bliski... Chyba tylko w tytule kreseczka nad "o" niechcący się wdarła :). Pozdrawiam :)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
22 czerwca 2010 o 21:53

Bardzo przepraszam zabłąkała mi się kreseczka.Wiersz ten powstał na pod wpływem ostatnich doznań , kontaktu z matką która odchodzi pozostając ze mną ciałem oddala się ...

zgłoś

Józef Załuski
24 czerwca 2010 o 01:20

Niejednego z nas to czeka tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy. Az do bólu daje nam znać jakie przezycia szarpią nami w takich chwilach.Warto nad tym się zadumać !

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 11:36

Matka sojrzenie jakie zaprezętowałeć znacznie odbiega od ocen wielu z nas. Widać w tym wiele refleksyjnego bulu.Praca podoba mi się !

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
27 czerwca 2010 o 00:07

Matka znaczy dla wielu z nas bardzo wiele!!! Dziękuje za wszystkie komentarze ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się