Bestroski sen

Tam gdzie czystą kartkę przecina prosta kreska,
noc czarny welon rozrzuca,
miłość wdzięki swe rozkłada.
Świątynia skalana grzechem.
Wypita kawa nasiąka tanim winem,
słodyczą okryte każde słowo.
Nagie myśli wypełzły na grzbiet rogatej duszy,
niezaspokojone oczy topią wzrok w nagości.

Jeszcze łyk beztroski,
snu, co dziś nie pości.
A już świt bezczelnie kotarę białą unosi,
kiedy znów mnie do siebie zaprosisz?


Popełniony - PIŁA dn. 19.02.10. r.

Saranova
14 czerwca 2010 o 01:20

Dobry wiersz. Przyjemnie się go czyta i zostawia miły smak.

zgłoś

Saranova
14 czerwca 2010 o 01:20

Dobry wiersz. Przyjemnie się go czyta i zostawia miły smak.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
14 czerwca 2010 o 23:43

Dziękuje za komentarz !

zgłoś

Nina Malina
21 czerwca 2010 o 22:55

Dobry wiersz Edmundzie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się