|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Myśli spętane słowem,
pęcznieją,
w czeluściach umysłu, hula wiatr.
Kwiaty na skwerku,
nabierają żywszych kolorów.
Staje po środku marzeń,
ciepły głos w słuchawce
spływa do wnętrza,
mej duszy.
Gwar uliczny miesza się z ciszą.
Resztkami sił,
chwytam się krawędzi opamiętania.
Lecz już nie walczę,
liść porzucony przez wiatr,
płynie zgodnie z nurtem rzeki.
Bezwładnie pogrążam się,
w jej spojrzeniu.
Stopami dotykam progu nieba.
Treśc ciekawa,tylko nie widzę istoty opętania,czyżby słowo tak potrafiło opętać samym swym brzmieniem.W sumie dobrze się czyta a czy autor sam wprasza sie do nieba ?
zgłoś
Do nieba droga daleka, i być może dla mnie za wysokie progi ! A opętanie dotyczy bardziej osoby niż słowa. Dziękuje za komentarz ...
zgłoś
piekne slowa...porywaja.
zgłoś
Mnie on bardziej przeraża, obym zawsze był wolny. Wiersz wart przeczytania.
zgłoś