17 października 2010

poezja

Edmund Muscar Czynszak
Edmund Muscar Czynszak

Końcowa stacja

Stała na stacji lokomotywa
już ze skansenu, a jeszcze żywa
wagonów do niej nie przyczepili
i tylko tak stali i podziwiali.
Jakie to wielkie zwierzę ze stali,
a ona stała i dyszała
jak by się jeszcze gdzieś wybierał.
A była to stacja końcowa
 gdzie nic nie zacznie się już odnowa.
 
I co na to pocznie mały człowiek,
gdy ktoś mu powie kiedyś koniec?
Ostatni gwizdek oznajmi cisze
więcej słów swoich nie usłyszy !

Nina Malina
17 października 2010 o 11:31

Piekny wiersz Edmundzie.Pozdrawiam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
17 października 2010 o 12:10

Troszkę smutny:)) od nowa* osobno:)

zgłoś

Józef Załuski
17 października 2010 o 21:58

Każdy z nas ma tę końcową stację jedni wysiadają wcześniej a drudzy później.Niestety są i tacy ,którzy przed swoją końcową stacją wyskakują w biegu .Zostałem wprowadzony tymi wersami w smutny nastrój robiąc życiowy rozrachunek.Ale takie już prawo poety - raz radość raz smutek - spowodować u czytającego.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
3 listopada 2010 o 21:30

Jak całe nasze życia wybrukowane nie tylko dobrymi ale i złymi zdarzeniami .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się