17 września 2010
Rysy,czyli zadrapanie
Sponiewierane marzenia, błąkają się
ponad błękitem,
gorzkie łzy przeciekają na dno duszy,
ty nadal pozostajesz w blasku swej
muzy.
Kiedy ja brocząc własnymi
słabościami,
nie mam siły pójścia własną drogą.
Słowo kocham niczym kameleon
wciąż przybiera inną barwę - nadziei.
Lecz nadal pragnę pozostać w orbicie
twych westchnień.
Tak jak twa muza w galaktyce twej
łaskawości.
A rysa na pomniku miłości,
coraz bardziej rozwiera swoje ramiona
brocząc naszą bez silnością.
21 marca 2026
wiesiek
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
wiesiek
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
wiesiek