|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Sponiewierane marzenia, błąkają się
ponad błękitem,
gorzkie łzy przeciekają na dno duszy,
ty nadal pozostajesz w blasku swej
muzy.
Kiedy ja brocząc własnymi
słabościami,
nie mam siły pójścia własną drogą.
Słowo kocham niczym kameleon
wciąż przybiera inną barwę - nadziei.
Lecz nadal pragnę pozostać w orbicie
twych westchnień.
Tak jak twa muza w galaktyce twej
łaskawości.
A rysa na pomniku miłości,
coraz bardziej rozwiera swoje ramiona
brocząc naszą bez silnością.
Świetny wiersz, doskonale trafia w moje emocje, mój stan. Jestem zdecydowanie na tak.
zgłoś
Pięknie... Lecz nadal pragnę pozostać w orbicie twych westchnień.
zgłoś
W zasadzie łzy są słone ale dla niespełnionego w miłości smak ich może być gorzki ! Jak już pisałem coraz więcej wersetów pisanych przez Ciebie ociera się o miłość w różnych konfiguracjach tak radosnych jak i smutnych.Czyżbyś był miotany takimi zmiennymi falami nastrojów. Udany utworek o ile można tak powiedzieć.
zgłoś
piekny wiersz...pozdrawiam
zgłoś
Miłość jak każde uczucie nie obraca się tylko i wyłącznie w orbicie stabilnego nastroju i jednakowych doznań.
zgłoś