OBCY DOM

gdzie zimne klamki kaleczą moje dłonie
sterylny pokój bez kurzu wspomnień
na stole niedokończona kawa
naciąga martwą ciszą

za oknem kroków życia nie wyczuwam
nawet zwykły pająk
swym szczęściem nie jest w stanie
już mnie przywrócić

jasny płomień świecy
zmierzch obwieszcza wokół
domowe ognisko
resztki straciło uroku

stoję w domu którego nie ma
a szczęście pozostaje z boku

Barbara Weise
2 czerwca 2010 o 22:55

Bardzo sugestywnie, acz metaforycznie. Pozdrawiam :)

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 15:12

Bry to przykre !

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się