Bufetowe wyznania.

Co dla pana panie, jak panu tam?
Marnie jakoś pan dzisiaj wyglądasz – problemy, a kto ich nie ma!
Rozumiem jak zawsze dwa z wkładką i rachunek.

Powiadasz pan świat jest podły?
Podła to może być pogoda, albo sąsiad, co, narobił panu na wycieraczkę.
A świat kochany jest piękny i ciekawy!
Dasz pan wiarę, że, na południu kwitną już kwiaty!

Zaś człowiek niby człowiekowi bratem a jednak wilkiem.
Wiesz pan kiedyś pogryzł mnie pies, wzięłam surowice i postrachu.
Dawno temu zdradził mnie ktoś bliski, wie pan taka miłość po grób.
I ból wciąż pozostaje a przemierzyłam już szmat czasu.

A świat jest piękny i niezmienny, tylko my zaczynamy utykać!
Zwykły problem wędrowca.

Przykro mi kochany panie za chwile zamykam.

Józef Załuski
18 maja 2010 o 19:46

Rozmowa jakich odbywa się codziennie wiele i w wielu pubach ale sposób ujecia w wiersz jest ciekawy i intrygujacy.Jak ze zwykłej rozmowy stworzyć strofy to trzeba być wnikliwym obserwatorem barowego zycia !

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 12:42

Najlepsze są te bufetowe kąwenanse i barman cierpliwy spowiednik trofione spojrzenie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się