Jutro pomalowane tęczą


Jeszcze jeden dzień bez ciebie,
i wiele nieodkrytych kart.
Wrzosami zaścielony stary las,
samotne myśli w schowku drzemią.

W zaroślach nawłoć już się czai,
wnet ze swych kwiatów jesień wyczaruje,
me serce nową skrywa myśl.

Jak spełnić nasz kolejny sen?
Jutro kolorem tęczy pomaluję,
pierwszy i nie ostatni raz,
szczęście ci moje podaruję.

Withkacy
24 sierpnia 2010 o 09:26

Panie Edmundzie jeśli mogę zapytać: Szczęście to niby z jakiego powodu, przeciez to sen by mógłby byc prawdziwy. Tyle tęsknoty i uczuć się czai a pan wciąż kocha. Pozdarwiam serdecznie

zgłoś

Józef Załuski
24 sierpnia 2010 o 09:48

Wiersz zaliczam do kategorii poezji miłosnej gdyż spełnia wymagane kryteria takiego zaszufladkowania.Forma ciekawa w rodzaju przeplatania cztero trzylinijkową "zwrotką".Przy okazji zrobię wytyk Tuwimowi ,gdyż w "Kwiatach Polskich"pomylił mimozę właśnie z nawłocią,która jest kwiatem jesieni.Przy naszej zmiennej pogodzie też ci u nas tęczy dostatek.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
24 sierpnia 2010 o 09:48

Czekanie na to co nie spełnione bywa często miłym jeśli wierzymy jego spełnienie. A kochania nigdy nie dosyć !

zgłoś

Withkacy
24 sierpnia 2010 o 09:51

Jak dla mnie czekanie nadaje sens życiu ale nie czyni mnie szczęśliwym. Do spełnienia więc...!

zgłoś

Nesca
24 sierpnia 2010 o 11:24

A ja nie lubie czekac, mam od dziecka uszkodzona cierpliwosc,, no chyba ze czekac na spelnie, ale ile mozna? bardzo przyjemnie sie czytalo, pozdrawiam.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
24 sierpnia 2010 o 23:11

Nie chciałem aby to był wiersz typowo miłosny. Zaś jeśli chodzi o naszego wieszcza to potwierdzam zdarzyła mu się pewna pomyłka przyrodnicza, ale któż z nas się nie myli zapewne na tym portalu nasi przyjaciele poeci by go już obrzucili wieloma epitetami , lecz ja spoglądam na to inaczej wybaczając takie nieścisłości wszak sam popełniam ich wiele !!!

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 sierpnia 2010 o 15:04

Prawda wykazałeś się większym znawcą przyrody od naszego wieszcza, lecz aby mu dorównać warsztatem czeka cie jeszcze sporo pracy. A choć nie chciałeś aby to powstał wiersz miłosny to taki powstał ale w nim coś co zmusza do zatrzymania się nad tym wierszem.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
26 sierpnia 2010 o 07:43

Nigdy nie stawiam siebie w jednym szeregu z takimi mistrzami ja to co robię traktuje jako fajną zabawę i nie sądzę abym kiedy kol wiek nazwany został poetą !!! Wiec proszę sobie zemnie nie kpić .

zgłoś

Józef Załuski
29 sierpnia 2010 o 21:20

Jesteśmy dalecy od kpiny (wybaczą mi inni ,że wypowiadam się za komentujących)gdyż znając początki znanych możesz w końcu i tym zostać . "Miłe wielkości początki "

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się