żyje się
a przez to się
ani siebie porządnie zobaczyć
ani siebie rzetelnie doświadczyć
ani siebie uczciwie ocenić
w rzadkich chwilach jasności
czysty głos
i ty jesteś z Galilejczyka
ależ skąd
nie znam tego człowieka
kogut pieje do ochrypnięcia
a ja coraz mocniej
powtarzam nie znam tego człowieka
04.08.2010
Nie wiem co sie stało ze zniknął moj komentarz. Bardzo dobry wiersz. O zaprzaństwie i zdradzie. : żyje się/ a przez to się/ ani siebie porządnie zobaczyć... Pozdrawiam
zgłoś
Chapeau bas, kapitalnie. Po takich wierszach wiem, że trzeba schować się w zaciszu pokoju i poszukiwać Kalliope na swej drodze, słuchać Erato i ćwiczyć. Naprawdę świetny wiersz w mojej skromnej opinii.
zgłoś
Przed doskonałością , bo chyba - tak, można tylko zdjąć czapę
zgłoś
PS. Jak widzę złożyłam podwójnie głęboki ukłon przed panem K. Niechaj przynajmniej to zauważy.
zgłoś
i co ja mogę dodać bardzo
zgłoś
czesc i calosc w garsc uchwycona, na tace podana, niedopowiadziana ale jednak sieje ciekawe mysli... ktore kiedys dojrzeja i zaczna spadac... czapki z glow...
zgłoś
po trzykrotnym zapieraniu się przychodzi łaska
zgłoś
ten tekst wraca do mnie jak bumerang a ja do niego jak cma do swiatla... oj wbil sie mocno w jazn... nawet jesli to korona cierniowa- zdejmowac nie bede...
zgłoś
a życie to nie lustro - o ile w poprzednio czytanym wierszu czytało mi się jak prozę przemyśleń to teraz zaczynam coś widzieć i słyszeć
zgłoś
Przez szacunek dla kontekstu, który został w owym wierszu przywołany wyobrażam sobie inny jego tytuł
zgłoś