6 stycznia 2012

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Pomiędzy nami


mówiąc – to wszystko się sprowadza
do sztuki nie robienia dzieci.
Z preferencją farmakologii, jako że czasem
nie ma miejsca na mozolne zabawy
z lateksem.
 
Lubię cię w makijażu i sukienkach,
chociaż nie ma to znaczenia
w ostatecznym rozrachunku
łóżka.
 
Usilnie udając wiarę w coś więcej
i niewiarę w tymczasowość, bawimy się
w przyczynę i skutek.
 
Pozostaje nadzieja na ciepły uśmiech
na widok zdjęcia, gdy grać będziemy
od nowa, w innych miejscach.

sikimora
6 stycznia 2012 o 16:58

co mówiąc? nierobienia usilnie udający tekst, lateksowy

zgłoś

Nesca
6 stycznia 2012 o 17:15

ktoś się nam panoszy za bardzo, dislike

zgłoś

ike
6 stycznia 2012 o 17:26

bo słowo jest ewidentnym przejawem rozpanoszenia, prawda, Nesco? Lepiej ciumkać w ekstazie :)

zgłoś

krzysztof bojko
6 stycznia 2012 o 17:10

no no, fajnie jest ale trochę mi zgrzyta przepaść klimatów pierwszej i ostatniej strofy. może bez ostatniej...? pozdrawiam.

zgłoś

Nesca
6 stycznia 2012 o 17:15

czytam bez 'mówiąc' i robi wrażenie, naprawdę super męski wrażliwiec, pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się