7 listopada 2011

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Kuchenne implikacje

Koliste ruchy gąbki też się mogą
kojarzyć.
Nawet bez dużej dozy wyobraźni.
Jednak mycie garnków to takie
trywialne zajęcie,
nie wypada wtedy marzyć o kobietach i
seksie.
 
Wielu lat potrzebuje mężczyzna by się
nie gapić
w dekolt, nie myśleć o bieliźnie.
Najlepiej koronkowej,
zmiętej obok łóżka.
Fakt bywamy zawodni, czas nas nie
rozpieszcza,
tylko smukłe palce – czasami.
 
Specjaliści od niemoralnych propozycji
rano stają się

do bólu zwykli. Zawsze można na
usprawiedliwienie
wymruczeć znad kawy i jajka: Wy
ciągle liczycie

na Don Juanów, albo innych
baśniowych kochanków.

 
Później obnosimy się z samotnością,
uparcie twierdząc
że nigdy nie chcieliśmy: „Napraw
kran” albo „nie chrap”.
Bardzo nam dobrze z garstką wspomnień,
zmiętymi liścikami
utraconej młodości.
 
Taka nostalgia przy zlewie może
spowodować powódź,
w minimalnej skali. Nie szkodzi,
wszystko wyschnie.
To prawo fizyki na pewno zadziała.
 
 
 

Wanda Szczypiorska
7 listopada 2011 o 17:41

Wspaniały facet z krwi i kości. Ten przy zlewozmywaku.

zgłoś

Marion
7 listopada 2011 o 17:51

I ten peel nie wie, że za takimi tęsknią kobiety? A tak na marginesie, bohater kojarzy mi się ładnie z Humphreyem Bogartem, mimo że ten nie stawał przy zmywaku.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się