Komunikacja niewerbalna


W uliczce, numer sześć na dziewięć (łamane).
Dość wstydliwie, bo wzrok ciekawskich.
Lecz bez fałszywej skromności.
Cóż za spotkanie – wytrawny analfabeta
i bardzo tanie obyczaje.
 
Po wszystkim zrzucimy się na jakąś przekąskę.
(Bardzo lubię hot-dogi). Dla ukoronowania
i z głodu.
Później będzie noc nad klawiaturą.
Zanosi się na rozgwieżdżenie totalne.
 
Dla picu mogę zapisać twój numer,
chociaż wiesz - jest niewybieralny.
Doskonale dasz sobie radę.
Może nawet w tym samym zaułku.

Jarosław Trześniewski
4 marca 2011 o 10:31

Marcinie -tak bez słów.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
4 marca 2011 o 10:46

Piękny i czysty. Mówić tak jasno, a jednoczesnie tak dyskretnie to wielka sztuka

zgłoś

P
4 marca 2011 o 15:04

[Później będzie noc nad klawiaturą. Zanosi się na rozgwieżdżenie totalne]...to sobie zabieram - podoba mi się - i całość

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 lipca 2011 o 08:17

super. przeczytałam wszystkie i w zasadzie nie ma słabszych tekstów. jestem pod ogromnym wrażeniem, a lekturę gorąco Państwu polecam :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 lipca 2011 o 08:34

Też uwielbiam tutaj zaglądać:) Piękny wiersz:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 lipca 2011 o 08:36

Aniu, wszystkie takie :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 lipca 2011 o 08:42

Wiem, wiem:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się