W uliczce, numer sześć na dziewięć (łamane).
Dość wstydliwie, bo wzrok ciekawskich.
Lecz bez fałszywej skromności.
Cóż za spotkanie – wytrawny analfabeta
i bardzo tanie obyczaje.
Po wszystkim zrzucimy się na jakąś przekąskę.
(Bardzo lubię hot-dogi). Dla ukoronowania
i z głodu.
Później będzie noc nad klawiaturą.
Zanosi się na rozgwieżdżenie totalne.
Dla picu mogę zapisać twój numer,
chociaż wiesz - jest niewybieralny.
Doskonale dasz sobie radę.
Może nawet w tym samym zaułku.
Marcinie -tak bez słów.
zgłoś
Piękny i czysty. Mówić tak jasno, a jednoczesnie tak dyskretnie to wielka sztuka
zgłoś
[Później będzie noc nad klawiaturą. Zanosi się na rozgwieżdżenie totalne]...to sobie zabieram - podoba mi się - i całość
zgłoś
super. przeczytałam wszystkie i w zasadzie nie ma słabszych tekstów. jestem pod ogromnym wrażeniem, a lekturę gorąco Państwu polecam :)
zgłoś
Też uwielbiam tutaj zaglądać:) Piękny wiersz:)
zgłoś
Aniu, wszystkie takie :)
zgłoś
Wiem, wiem:)
zgłoś